m.RSMP.pl

Baran o "przychylności losu" na Jastrzębskim

- Do 7. odcinka specjalnego można śmiało powiedzieć, że wszystko przebiegało po naszej myśli - mówi Piotr Baran. - Niestety towarzysząca nam od rana przychylność losu odwróciła się od nas na ostatnim przejeździe Boryni, gdzie uszkodzeniu uległ przegub wewnętrzny.

- Odcinek dokończyliśmy tylko dzięki szperze, a strata czasowa w obliczu minimalnych różnic w czołówce przekreślała nasze szanse na walkę o tytuł mistrzowski. Ponieważ nasza sytuacja punktowa w klasie 3. była jasna już przed Rajdem Jastrzębskim, postanowiliśmy nie startować do ostatniego odcinka i dać odetchnąć naszej Hondzie. Mimo to walka, jaką toczyliśmy z Łukaszem Pieniążkiem nie tylko w Jastrzębiu, ale podczas całego sezonu napawa nas optymizmem i daje dużo wiary w nasze możliwości i potencjał naszego samochodu.

- Bardzo nas cieszy, że z każdym kolejnym rajdem w tym sezonie nasza konkurencja osiągała coraz lepsze rezultaty i nie pozwalała nam na chwilę wytchnienia. Nie ma nic lepszego, niż walka na każdym odcinku specjalnym o każdą sekundę, a czasami nawet jej ułamek. Pod tym względem Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Śląska nie mają sobie równych w naszym kraju. I chociaż jazda po długich odcinkach specjalnych daje nieporównywalnie dużo więcej frajdy, to zacięta walka w śląskich rajdach okręgowych potrafi to zrekompensować. Dziękujemy również kibicom, którzy nie raz dawali nam powody do jeszcze szybszej jazdy doceniając nasze wyniki oraz, co tu dużo ukrywać, naszą Hondę.

- Myślami powoli udajemy się w kierunku przyszłego sezonu, chociaż z cichą nadzieją na definitywne zakończenie obecnego podczas Rajdu Cieszyńskiej Barbórki. Najbliższe tygodnie pokażą, czy nasza nadzieja się ziści. Za tegoroczne starty chcieliśmy serdecznie podziękować www.dentalclinic-kk.pl, miastu Będzin, MPWiK Będzin, OSiR Będzin oraz wszystkim, którzy nas wspierali oferując swój czas i cierpliwość.


fot. Rallyborne