m.RSMP.pl

Udany powrót po przerwie

Rajd Jastrzębski - powrót na te trasy był dla nas ogromną przyjemnością i próbą przełamania oporów powypadkowych, spowodowanych rolowaniem samochodu na treningu początkiem tego sezonu - mówi Przemysław Gosztyła. - Wybór imprezy nie był przypadkowy, tegoroczny Rajd Jastrzębski odbywał się po starych trasach Rajdu Wisły, z którymi mieliśmy do czynienia podczas naszych startów w RPP.

- Był to dla nas świetny trening i próba powrotu do prawidłowego tempa jazdy. Wypadek na testach spowodował swoistą blokadę kierowcy przed szybką jazdą. Rajd Jastrzębski przywrócił nam pewność jazdy oraz zgranie zespołu. Oczywiście nie jest to jeszcze oczekiwany przez nas poziom, ale jesteśmy na dobrej drodze.

- Impreza dla nas była bardzo udana, mieliśmy możliwość rywalizacji z szybkimi zawodnikami w klasie Puchar Legend. Tempo na początkowych oesach było bardzo zachowawcze, z pętli na pętlę udawało nam się jednak zyskiwać coraz lepsze czasy i awansować stopniowo na lepsze pozycje w klasie. Na drugim odcinku specjalnym, na słynnym śliskim zakręcie, zostaliśmy zhamowani przez sędziego zabezpieczającego odcinek. Początkowo nie wiedzieliśmy dlaczego, dopiero po chwili zauważyliśmy stojącą załogę z nr 33 z informacją OK. Nie ukrywam, kosztowało nas to parę cennych sekund, przez co odcinek ukończyliśmy na piątym miejscu w klasie. Na drugiej pętli rajdu okazało się, że możemy rywalizować o miejsce na podium. Było to dla nas dużym zaskoczeniem, ponieważ nie zakładaliśmy takiej sytuacji. Postanowiliśmy przyspieszyć i spróbować rywalizować o wyższą pozycję. Walka trwała do ostatniego odcinka specjalnego. Przed OS 8 wiedzieliśmy, że na pierwszym miejscu znajdują się ex aequo Waldek i Piotr, my klasyfikowaliśmy się na drugiej pozycji. Do prowadzących mieliśmy niewielką stratę. Niestety na ostatnim odcinku specjalnym popełniliśmy błąd i na podejściu pod szczyt wjechaliśmy na zbyt wysokim biegu, przez co straciliśmy tam ok. 5-6 sekund. W efekcie ukończyliśmy Rajd na trzeciej pozycji.

- Bez względu na popełnione błędy, start w Rajdzie Jastrzębskim uważamy za bardzo udany i nastawia nas to pozytywnie przed zbliżającym się Rajdem Barbórki Cieszyńskiej. Mamy nadzieję że uda nam się powtórzyć wynik z roku 2012, ponieważ trudne technicznie odcinki bardzo nam odpowiadają.


Fot. Borys Boba