m.RSMP.pl

Powrót na prowadzenie w klasie

Wygrana w klasie i ósme miejsce w klasyfikacji generalnej 24. Rajdu Dolnośląskiego potwierdziły dobrą formę załogi Sławomir Strychalski/Marcin Hinz przed ostatnią eliminacją tegorocznego RPP – Rajdem Barbórki Cieszyńskiej. Doskonały wynik w Polanicy-Zdrój pozwolił załodze na objęcie prowadzenia w klasyfikacji rocznej klasy Astra. Sześciopunktowa przewaga znacznie zwiększa szansę na obronę mistrzowskiego tytułu.

Sławomir Strychalski: Za nami 24. Rajd Dolnośląski – był to dla nas bardzo udany weekend. Rozpoczęliśmy od zapoznania, które odbywało się w większości w deszczowej pogodzie. Cięcia zakrętów mocno namokły, przez co kolejnego dnia zmagaliśmy się z dużą ilością błota na trasie. Po raz pierwszy wspieraliśmy się notatkami z zeszłego roku. Była to dla nas nowość, która jednak okazała się bardzo przydatna i skuteczna, bo udało się przewidzieć wiele miejsc, w których mogłaby nas spotkać niemiła niespodzianka. Pierwszy miejski odcinek „Kłodzko” pojechałem bardzo zachowawczo, uważając głównie na półosie, które nie są zbyt wytrzymałe w Astrach. Obyło się bez większych problemów i mogliśmy spokojnie zacząć prawdziwy rajd w sobotę. Niestety, już na pierwszym sobotnim odcinku przebiliśmy oponę na cięciu i jechaliśmy tak do mety siedem kilometrów. To niewyobrażalne, ale od trzech lat łapię na tym odcinku kapcia! Statystyka wygląda tak: dwa kapcie z lewej strony, jeden z prawej J. Mam nadzieję, że odkryliśmy już wszystkie niebezpieczne miejsca na tym odcinku. Pozostałe dwa OS-y w pętli także nie były łatwe, na drodze panowały wymagające warunki, zalegała duża ilość brudu. Podróżowaliśmy na trzech dociętych mediach i jednym dociętym slicku, ale jakoś poszło. Druga pętla była już całkiem przyjemna. Regularnie notowaliśmy czasy w pierwszej dziesiątce rajdu, więc jestem zadowolony. Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że odzyskujemy prowadzenie w klasie Astra i jesteśmy na dobrej drodze do powtórzenia zeszłorocznego sukcesu.

Marcin Hinz: Bardzo, bardzo fajny rajd! Moim zdaniem to najpiękniejsza asfaltowa eliminacja RPP w naszym kraju. Wspaniałe, zmienne i trudne technicznie odcinki otoczone malowniczymi górami w jesiennym nastroju – gdybym tylko miał czas, najchętniej poszedłbym gdzieś na grzyby ;) Co do naszej jazdy, to szkoda przebitej opony, bo mogło być lepiej, ale na to nic już się nie poradzi. Zebraliśmy kolejne doświadczenia, uwielbiamy trudne odcinki i jazdę w niezbyt słonecznych warunkach. Jeździmy starą skorupką, wiec cieszymy się z mety. Przed nami nie ma żadnego słabszego auta, czyli nie jest źle. Dziękujemy kibicom za gorący doping! Podziękowania należą się również dla całego zespołu EvoTech za pomoc w trafnym doborze opon!

Start załogi Sławomir Strychalski/Marcin Hinz w 24. Rajdzie Dolnośląskim wspierali partnerzy: TORINO - transport drogowy, PunktOlejowy.pl. Obsługę serwisową na rajdzie zapewniał EvoTech.

Fot. fotrobart